Emirates

Ramadan w Dubaju

12 czerwca 2018

Tegoroczny Ramadan w Dubaju powoli się właśnie kończy, tak więc pomyślałam, że najwyższy czas w końcu coś na jego temat napisać;) Zawsze lepiej późno niż wcale, prawda?

ramadan w dubaju, dubajNo właśnie…Ramadan… miesiąc na który wszyscy czekają… aby nigdy nie nadszedł:p

Ramadan to miesiąc postu, który jest jednym z pięciu filarów wiary w Islamie. To jak Wielki Post w wierze katolickiej tyle, że w krajach islamskich podchodzi się do niego z większym zaangażowaniem i bardziej restrykcyjnie. Pości większość muzułmanów i zmieniają się nawet zasady życia codziennego w mieście.

Zamknięcie lokali

Przede wszystkim następuje zamknięcie większości restauracji w mieście. Nie na stałe… tylko na okres od świtu do zmierzchu kiedy trzeba pościć. Jeśli jest się więc katolikiem, turystą, dzieckiem, diabetykiem albo kobietą w ciąży to lepiej się przygotować na to zawczasu.

W Polsce post z okazji Wielkiejnocy jest dobrowolny. W Europie i wszędzie na świecie zdaje się, że też. Ale Bliski Wschód rządzi się swoimi prawami i trzeba się do nich dostosować.

Parawany nie tylko w Jastarni

Ramadan w Dubaju, iftarTak więc w Marinie, ani w innych turystycznych miejscach, nie uświadczycie raczej otwartego lokalu. Ale na pocieszenie powiem, że są wyjątki. Większość food court’ów w centrach handlowych i co poniektóre restauracje nadal będą świadczyć swoje usługi tyle, że… zasłonięte parawanami. To na wszelki wypadek, żeby nie kusić poszczących i nie sprawiać im wielkiej przykrości, że oto my jemy a oni biedni nie.

A za parawanami dzieje się wszystko po staremu. Pan Arab z swojej kandurze zajada się kubełkiem z KFC a jego panie żony pomagają mu z frytkami. Parawany, tak jak te na plaży w Jastarni, zapewniają chowającym się za nimi prywatność, tak więc tutaj Allah nie widzi.

Za parawanem wolno wszystko, ale po wyjściu zza niego lepiej mieć się na baczności. Co oznacza, że nawet nie możemy nieść w ręku butelki z wodą ani trzymać batonika bo możemy mieć z tego powodu nieprzyjemności ze stróżami prawa. Kawę na wynos z Costy dostaniemy w papierowej torebce i lepiej szybko biec z nią do samochodu.

Jedzenie jedzeniem ale wstrzemięźliwość nakazana jest też w innych sferach życia. Kto to widział uprawiać seks w biały dzień w czasie Ramadanu. Jest to surowo zabronione więc wychodząc na ulice należy także zadbać o…

…odpowiedni strój…

…aby nikogo nie kusić swoimi odkrytymi ramionami lub kolanami. Spokojnie, nie musi to być abaja ani kandura ale i tak w 40 stopniowym upale biegamy sobie w długich spodniach, z zarzuconymi na ramiona chustami.

W centrach handlowych panuje dziwna cisza, z głośników nie słychać żadnej muzyki a ludzi jest 5 razy mniej niż zazwyczaj. Trochę tłoczniej robi się późnym wieczorem, kiedy wszyscy już się najedzą i nie mają co ze sobą zrobić;) Tak więc w czasie Ramadanu po mall’ach można się szwendać nawet do godziny 2 w nocy bo obowiązują inne godziny otwarcia niż zazwyczaj.

Sezon na Daktyle

Jak wejdziecie do spożywczego w Emiratach w okresie Ramadanu to się o tym przekonacie. W Boże narodzenie wszędzie wokół mamy standy z Mikołajami, w Wielkanoc z Zajączkami a w Ramadan z suszonymi Daktylami. We wszystkich opcjach i konfiguracjach. Daktyle zgodnie z tradycją to owoc, którego zjedzenie i popicie wodą przerywa całodniowy post. Tak więc zaczynamy kulturalnie od daktyla a potem hulaj dusza… o czym będzie mowa poniżej.

Daktyle mamy także dla pasażerów na pokładzie. A, że jest ich dużo to i brzuchy załogi są nimi wypełnione po brzegi. Nigdy w życiu nie zjadłam tylu suszonych daktyli co w ciągu tych dwóch Ramadanów, które przeżyłam pracując w Emiratach;)

Rzymska uczta

Kiedy już słońce zniknie za horyzontem…. rozpoczyna się cała zabawa. Post na dzień dzisiejszy zakończony, czas oddać się szaleństwu. A mówiąc szaleństwu mam na myśli prawdziwą rzymską ucztę pod kryptonimem Iftar. Od rzymskiej uczty Iftar różni się jedynie tym, że alkoholu nie serwuje się na stole, ale objada się i na sam koniec wytacza z sali z pełnymi brzuchami zupełnie tak samo. To codzienna okazja do spotkania w dużych gronach ze najbliższymi. Mieszkańcy Dubaju spotykają się wtedy z rodzinami i przyjaciółmi i wspólnie ucztują. W Dubaju robi się to w domach, ale zdecydowanie częściej w drogich, luksusowych restauracjach gdzie wszystko jest podane i przygotowane i można to porównać do kolacji w hotelu z All Inclusive. A na talerze pakuje się więcej i więcej i więcej…

Dzień dziecka w biurach

A za dnia w biurach pracownicy mają dzień dziecka. Pracę kończy się zazwyczaj dwie godziny wcześniej niż zazwyczaj tak więc o 15 biura już świecą pustkami. I tak calutki miesiąc 5 dni w tygodniu. I kto powie, że Arabowie nie są wspaniałymi wynalazcami?

Eid-al-Fitr

Po tych wszystkich wstrzemięźliwościach trzeba sobie odbić, tak więc Ramadan kończymy trzydniową imprezą, czyli świętem zakończenia postu- Eid-al-Fitr. W Emiratach wiąże się on z długim weekendem, prezentami i spotkaniami z najbliższymi.

No i nie wiem skąd ten blady strach na myśl o odwiedzinach w Emiratach w czasie Ramadanu? 😉

Ramadan kareem kochani!!!