Turcja

Pamukkale- Bawełniany zamek

25 stycznia 2016

IMG_0869Ostatnio nic się na blogu nie działo, z powodu świąt, sylwestra, projektowania mieszkania, premiery Gwiezdnych Wojen, lenistwa i kilku wyjazdów w międzyczasie. W sumie to chyba głównie lenistwa ale na szczęście Przebudziła się we mnie Moc do kontynuowania pisania.

W międzyczasie zaliczyliśmy też podróż do Aten, oraz samotny wypad do Berlina, o czym niebawem, ale wcześniej jeszcze wspomnienie z Turcji, w której jest naprawdę mnóstwo miejsc wartych zobaczenia.

Jedno z nich to Pammukale, czyli wapienne tarasy z basenami wypełnionymi błękitną wodą. Pamukkale to po turecku Bawełniany Zamek- nie wiem czy miejsce to przypomina akurat zamek, ale na pewno wygląda jak z bajki.

Przed wejściem na teren atrakcji zdejmujemy buty i bosymi stopami wchodzimy pod górę po wapiennej nawierzchni. Ciekawe uczucie i dobry masaż stop. Zdjęcie obuwia jest oczywiście obowiązkowe, bo gdyby każdy chodził w butach, to niewiele by pozostało z pięknych, białych, delikatnych, bo zbudowanych z miękkiego wapienia, skał. Niektórzy, głównie Japończycy, brzydzą się straszliwie chodzenia bosymi stopami po skałach więc biegają w skarpetkach- wyglądają śmiesznie, ale akurat japońscy turyści niczym mnie już chyba nie zaskoczą. W ruinach Efezu, gdzie chodzi się praktycznie po samych nierównych, wielkich kamieniach, spotkałam na przykład panią w 15 centymetrowych szpilkach. A no, że o takich scenach nie wspomnę;):

IMG_0992Zostawiając Japończyków w spokoju wracam do opisu moich wrażeń z wycieczki. Idziemy tak więc sobie pod górę a w okol nas… jakby sie wyraził pingwin z Madagaskaru- Biało dość! Pamiętajcie o okularach przeciwsłonecznych, bo bez tego ani rusz. Słońce odbija sie od białych skał jak od śniegu, wiec raczej bez okularów niewiele widać.

IMG_1006IMG_0936 IMG_0938Kiedy dotrzecie na sama górę, co zajmie wam pewnie około godziny, zobaczycie ruiny starożytnego miasta Hierapolis. Najlepiej zachowały się obiekty, które były miejscami rozrywek, czyli amfiteatr i  starożytny Basen Kleopatry. Reszta to pojedyncze kolumny porozrzucane na polu, bez ładu i składu, co widać poniżej, za moimi plecami:

IMG_1097Na uwagę zasługuje Basen Kleopatry.

IMG_1113To basen sprzed kilku tysięcy lat, w zasadzie to gorące źrodła, w których podobno, jak sama nazwa wskazuje, swego czasu, zażywała kąpieli egipska bogini i królowa Kleopatra. Basen nadal jest użytkowany i można sobie w nim popływać. Niestety, to boskie doświadczenie kosztuje ok 40 złotych, więc po zrobieniu bilansu zysków i strat doszliśmy do wniosku, że szkoda wydawać kasę na kąpiel w gorącej wodzie, kiedy marzycie raczej o tym aby się schłodzić. Co do autentyczności starożytnych kolumienek, leżących na dnie basenu, też bym się raczej spierała. Taki może ze mnie niedowiarek, ale myślę, że kolumny leżące w wodzie od tysięcy lat nie były by takie równe i idealne. W końcu kropla draży skałę, więc cała masa kropli nie pozostawiłaby kolumienek w nienaruszonym stanie. A tak generalnie, to cały ten basen to jeden wielki kram, stworzony po to wy wyciągnąć wiecej kasy od biednego turysty:) Lodówka z Pepsi i parasol Algidy raczej nie sprawią, że kąpiel stanie się mistycznym doświadczeniem i przeniesieniem do innej epoki. Nie pomoże nawet dekoracja z rozłożonych wszedzie tureckich dywanów Alladyna, oczywiście na sprzedaż;)

IMG_1127Na samym końcu pieszej wędrówki jest amfiteatr.

IMG_1246Wielu turystom nie chce się już do niego iść, więc jest tam dość pusto. To idealne miejsce aby porobić sobie zdjęcia w pięknej scenerii, bez mistrzów drugiego planu. W innych tego typu budowlach, jak np. w Rzymskim Koloseum, koloseum w Puli, czy choćby nawet małym amfiteatrze w Efezie jest to raczej niemożliwe.

A oto piękna sesja według artystycznej wizji Japonek, które ją wykonały:

IMG_1288 IMG_1289 IMG_1292Jak dojechać?

IMG_0854Osobiście polecam wynajęcie samochodu. Kierowcy w Turcji nie są aż tak straszni jak w wielu krajach Arabskich, wiec wypożyczenie samochodu wcale nie równa się tutaj z samobójstwem:) Byłam w Pamukkale dwa razy. Pierwszy raz, a było to sto lat temu, podróżowałam z wycieczką autokarem, i było to bardzo wykańczające doświadczenie. Sto tysięcy postojów na siku, na jedzenie, nie mówiąc już o obowiązkowych przystankach w fabryce dywanów, alabastru i niezbędnym wręcz pokazie futer z możliwością dokonania zakupu! Jeśli nie macie prawka- nie macie wyjścia, ale jeśli macie, to nie zawahajcie się go użyć. A droga, jak widać na powyższym obrazku, jest całkiem przyjemna.

Wstęp: 25 lirów (dodatkowo kąpiel w basenie kleopatry 32 liry)