Chorwacja

Road-trip po Chorwacji. Cz. II

7 listopada 2015

12207909_10208139963117491_179607583_nPoprzedni post skończył sie w Trogirze. Były trzy dni na odpoczynek więc pora ruszać dalej;) Przed nami kolejne miasto, które musi znaleźć się w planie zwiedzania Chorwacji, a mianowicie…

4. KastelaIMG_0270

Znowu zaskoczenie, takie samo jak w Senj, bo niby mała bździnka, a naprawdę strasznie przyjemnie się tu spędza czas i relaksuje. Od razu muszę uprzedzić, że zdjęcia z Kasteli będą wszystkie w kolorystyce niebieskiej. I was bluuuue dabu di dabu dam;)

Nieee, nie miałam wcale złego nastroju, ale jakoś tak wyszło, że do aparatu dorwałam się  przed zachodem słońca, a potem się od niego oderwałam i nie dotknęłam go aż do rana. A rano? Pojechałam dalej…. 😉 No i teraz całą Kastelę mam w jednym klimacie! Będzie wiec przez chwilę niebiesko…. ale w miarę scrollowania ten post ożyje;)

IMG_0259Wracając do Kasteli- mam dysonans poznawczy, bo podobno mieszka tu 40 tysięcy mieszkańców, więc niby jednak nie taka znowu bździna, ale w moim odczuciu jednak tak. Myślę, że albo wszyscy się pochowali, albo rozpierzchli. I chyba ta druga możliwość jest bardziej prawdopodobna, bo miasto składa się w sumie z 7 osad, z czego ja dotarłam do jednej z nich. I dlatego pewnie nie czułam całego tego ogromu. Na dowód opustoszała ulica, po której kroczy blogerka z nosem utkwionym w swoim Ajfonie:

IMG_0654Podobno kiedyś krążyły pogłoski, jakoby była tu strasznie zanieczyszczona woda, brudna, brzydka i w ogóle lepiej stąd uciekać jak najdalej. Rozwiewam te plotki- woda jest czysta, plaża przyjemna, dużo fajnych knajpek, wąskie uliczki, czyli wszystko to, co potrzebne w takim miasteczku. Owszem, kiedyś były tu fabryki i oczyszczalnie, ale to było dawno i nieprawda:p Z czystym sumieniem polecam jednak tu przyjechać i nie słuchać tego co piszą w internetach;)

IMG_3893Teraz słowo z historii, czy tego chcecie czy nie;) W średniowieczu, na tym i okolicznych terenach, szlachta i kler budowali sobie zamki, zaopatrzone, jak przystało na porządne zamki, w baszty i twierdze- kasztele. Przypadek?;) Następnie wokół nich zaczęła powstawać osada, która przerodziła się w dzisiejszą Kastelę. Ot, cała historia. Taka sama, jak większości miast w tej okolicy.

IMG_0647 IMG_0235Jedziemy dalej, bo fajnie jest się zrelaksować, ale po kilku nocach w takiej mieścinie jak Kastela, można jednak umrzeć z nudów. A tego byśmy nie chcieli.

4. SplitIMG_0329_3

W Splicie będzie już nieco bardziej kolorowo. Jest to drugie co do wielkości miasto w Chorwacji, po Zagrzebiu oczywiście, więc jest gdzie chodzić i co oglądać.

Powstało w III wieku, a założone zostało przez Rzymskiego cesarza Dioklecjana.

IMG_0341Dioklecjan jako pierwszy wpadł na pomysł, aby wprowadzić taki wynalazek jak emerytura i odpocząć sobie na starość w przyjemnych okolicznościach przyrody. Pałac w Splicie został wiec specjalnie wybudowany, aby tutaj mógł spędzić złotą jesień życia. Szkoda, że ZUS nie wie jak powinna wyglądać godna emerytura.

IMG_0332Niestety, poza tym, że miewał niekiedy dobre pomysły to nie brakowało w jego głowie także tych mniej genialnych. Mówię o tym, co w sumie charakteryzowało większość rzymskich cesarzy, a mianowicie o urządzaniu krwawych rzezi na chrześcijanach. Dioklecjan nie odstawał w tym od swoich poprzedników.

IMG_0339A ponieważ on tępił chrześcijan, to wieki później, chrześcijanie odpłacili mu pięknym za nadobne, niszcząc wszystkie możliwe symbole pogańskie w mieście, w tym i jego piękny pałac. Starożytna budowla musiała więc zostać najpierw doprowadzona do ruiny, żeby następnie, na jej gruzach, mogło wyrosnąć miasto, znane dziś jako Split. Pałac, rzecz jasna też odbudowano.

I teraz możemy się przechadzać starożytnymi uliczkami, poprzetykanymi bazarami, co dodaje im, jak sie możecie spodziewać, naprawdę niepowtarzalnego klimatu;) Takie oto właśnie połączenie historii z nowoczesnością. Konkretniej murów pałacu datowanego na III wiek naszej ery oraz kolorowych straganów z chińskimi pierdołami, udającymi pamiątki z Chorwacji, datowanymi na góra 2 miesiące wstecz. Jak się przyjrzeć poniższemu zdjęciu, to nawet nie-najgorzej to wygląda, ale to pewnie dzięki połączeniu kolorystycznemu i zapewne również zasłudze dobrego światła. Niestety, na żywo wygląda odrobinę słabiej.

IMG_0668No ale nic… i tak jest pięknie. Wystarczy na przykład spojrzeć w górę.

IMG_0336Albo zagłębić troche bardziej w uliczki miasta. Od razu mówię, że lepiej sobie trochę czasu zarezerwować, bo starówka jest duża, a poza starówką jest jeszcze port, więc trochę trzeba się nachodzić.

IMG_0669Są i tajemnicze zaułki…;)

IMG_0396A to droga do portu:IMG_0662Teraz jedna rada nie od parady! W Splicie, i w innych dużych miastach, uważajcie na znaki zakazu parkowania! I jak takie znaki są, to znaczy, że nawet na 5 minut nie należy zostawiać samochodu, ponieważ będziecie gonić za lawetą. Wiem co mówię;)

Przerwa na kawę w jednej z kafejek musi być…IMG_0369To właśnie ze Splitu wypływają statki i promy na dalmatyńskie wyspy, między innymi Hvar i Brac. Gdybyście więc mieli ochotę na rejs, to w Splicie jest ich do wyboru do koloru.

Przesyłam buziaki ze Splitu…IMG_3997…i jedziemy dalej…

6. Dubrownik

IMG_8143No i na koniec został nam, górnolotnie nazywany “perłą adriatyku”, Dubrownik. Przyznać jednak trzeba, że jest piękny. Jest też zatłoczony i straszliwie drogi, ale takie to już drobne minusy ciągnie za sobą posiadanie owego zaszczytnego miana.

Tutaj trzeba się najpierw trochę powspinać…IMG_8148

IMG_8161ale warto bo potem mozna cieszyc oczy takimi widokami…IMG_8135Generalnie wszystko skupia się wokół Starówki otoczonej murami obronnymi. I to całkiem imponującymi, o czym zaraz.

Historia jest dość ciekawa. Zacznijmy od tego ze Dubrovnik, w czasach kiedy reszta Europy była pod panowaniem Konstantynopola albo Wenecji, był jako jedyny niezależną republika. Dlaczego?

Podobno były ku temu dwa powody- przede wszystkim fortyfikacje miejskie. Były tak solidne, że nikt po prostu nie zdołał się przez nie przebić. Mury w niektórych miejscach miały aż 6 metrów grubości i nawet do 15 wysokości. Do tego dochodziło 15 wież obronnych i twierdza obronna. Druga sprawa to, niespotykana u naszych dzisiejszych polityków, umiejętność dyplomacji. Podobno w tej dziedzinie byli prawdziwymi mistrzami. I dzięki temu zapracowali sobie na wolność, a tę mieszkańcy Dubrownika cenili ponad wszystko. Przypomina o tym napis na jednej z twierdz, który zachował się do dziś: “wolności nie kupisz ani za cale złoto na świecie”.

IMG_8153Wracając do naszej wyprawy to od razu mówię, że tutaj na plażowanie raczej się nie nastawiajcie, bo po prostu nie ma gdzie. Ale w sumie, akurat do Dubrownika nie przyjeżdża się na plażowanie, tylko po to, żeby się nim trochę pozachwycać.

IMG_8067Pochodzicie więc sobie po uliczkach, placach i schodach, których wszędzie pełno…

Może w którejś z wąskich alejek spotkacie chorwackiego Snoop Dog’a, tak jak mi się udało. Uchwyciłam wprawdzie tylko jego przebojową parasolkę, ale zawsze coś…IMG_8057Jak się zagłębicie we wszystkie zakamarki miasta, czego ja sobie oczywiście nie podarowałam, to przekonacie się, że życie się tu toczy zupełnie normalnym torem. Ludzie pracują, gotują, sprzątają i wieszają pranie… przyozdabiając tym ulice…;pIMG_8082 Uważacie, że Coca-cola za wcześnie co roku zaczyna święta? Pan Mikołaj, w koszulce chorwackiego browaru Karlovaćko (bardzo dobego skądinąd), przechadzał się po Dubrowniku już w czerwcu. IMG_8112 Aż kot padł z wrażenia…IMG_8121 …hmmm… fantazja im dopisuje także w nazywaniu ulic….IMG_8171O i proszę! Guvno okazało się ślepą uliczką. Co oznacza, że dotarliśmy do końca.

Kto zaczął wyprawę dopiero dziś, to tutaj pierwsza część wycieczki.

Po całej wyprawie czas na deser. Na zdrowie!IMG_9543Mam nadzieję, że spodobało Wam się tutaj? To które miasto wybieracie?