Chorwacja

Chorwacja w obrazkach

31 października 2015

IMG_0011Może to dlatego, że język Chorwacki jest tak podobny do naszego, albo dlatego, że Bałkanie to tak właściwie południowi Słowianie, którzy niewiele różnią się wyglądem od nas, to panuje tu tak swojski klimat, że nie odnosimy wrażenia, jakbyśmy byli gdzieś daleko za granicą. Wakacje w Chorwacji różnią się jednak nieco od wakacji w Polsce, przede wszystkim pewną pogoda, masą pięknie zachowanych zabytkowych miast na wybrzeżu i jakby nieco bardziej spokojnymi i zrelaksowanymi turystami w kurortach i na plażach. Oczywiście kocham nasze polskie morze z całego serca, nawet parawany jestem w stanie zaakceptować;), ale jest to chyba miłość bez wzajemności, bo ilekroć jadę nad Bałtyk, to za każdym razem albo jest urwanie chmury albo temperatura nie przekracza 15 stopni, mimo, że jest środek lata.

I tym optymistycznym akcentem przenosimy się do gorącej Chorwacji, gdzie w środku lata jest taka temperatura, jak przystało na środek lata. Chorwacja to jeden z moich ulubionych kierunków. Zakochałam się w niej od pierwszego wejrzenia. Nie będę jednak zaborcza i postaram się sprawić, abyście i Wy ją pokochali. Być może też będzie to miłość od pierwszego wejrzenia, gdyż dziś zaserwuję wam trochę obrazków, będzie więc na co popatrzeć.

Zresztą kto był, ten dobrze wie jak jest;) A kto nie był, to mam nadzieję, że dzisiejszy wpis sprawi, że będziecie chcieli spędzić tu kolejny urlop. No to pytanie numer 1 brzmi:

Dlaczego Chorwacja?

Ponieważ niektóre rzeczy nie wymagają komentarza, to nie będę się za bardzo rozwodzić. Zaserwuję Wam za to porcję zdjęć, które  w zupełności wystarczą, aby zrozumieć o co chodzi.

1. Zacznijmy od niesamowitej, malowniczej przyrody. Turkusowej wody i soczystej zieleni. Czyli tego, co możecie na własne oczy, cobyście mnie nie posądzali o podkręcanie kolorów w photoshopie, obejrzeć w jednym z dwóch najpopularniejszych parków narodowych w Europie. Mowa o Jeziorach Plitwickich i Parku Krka.

Ta woda na zdjęciu wygląda trochę, jak spod pędzla jakiegoś impresjonisty, nie sądzicie? Aż samej mi trudno uwierzyć, że taki talent we mnie drzemie;pIMG_0032

2. Chorwacja generalnie jest malownicza, dotyczy to także miejsc poza granicami parków narodowych. Na przykład pięknego wybrzeża. Żeby ucieszyć oczy bajkowymi widokami wystarczy odwiedzić byle jakie rybackie miasteczko i wybrać się na spacer do portu…. IMG_0017_2… a jak nie patrzycie w morze, to możecie spojrzeć w niebo… 🙂IMG_0272

3. Ponieważ linia brzegowa przebiega wzdłuż zachodniego wybrzeża, to oczywistym jest, że zachody słońca są tu wyjątkowe. Z tej okazji easter egg ode mnie dla wszystkich romantyków (o tutaj link;))IMG_3988

4. Dobra, tośmy trochę romantycznego klimatu wprowadzili, czas zejść na ziemię. Mamy taką masę zabytków do zobaczenia, że raczej nie będzie to urlop pasywny, pod znakiem drinka z palemką, książki i leżaka. Ale nie martwcie się, na relaks też znajdzie się chwila 🙂 Zawsze znajdzie się czas na kawę……

IMG_1352albo na wino w miłych okolicznościach przyrody.IMG_3976

5. Ale generalnie przyjeżdżamy tutaj nie spać, a zwiedzać. A zwiedzać jest co, bo Chorwacja obfituje w niezliczone zabytki z różnych okresów historycznych. Każdy kto, zwraca choć odrobinę uwagi na architekturę wokół siebie, będzie wniebowzięty. Jako, że Chorwacja leży na terenie dawnego Cesarstwa Rzymskiego to obfituje oczywiście w całą masę starożytych budowli. Przykładem jest amfiteatr w Puli…IMG_0211…albo Stare Miasto w Splicie…IMG_0341Przez całe średniowiecze też sporo się działo, o czym przypominają mury średniowiecznych zamków… na przykład tego w miejsowości Senj…IMG_1421I wreszcie nieco nowsze czasy z małymi urokliwymi miejscowościami….IMG_0312 …z kolorowymi kamienicami….IMG_0327….i małymi uroczymi zaułkami…IMG_3366 …część budynków trochę podniszczona, lecz mimo to wciąż piękna…IMG_0590

6. Zwiedzanie zwiedzaniem, ale nawet ja, mimo, że miewam problemy z usiedzeniem dłużej w jednym miejscu, lubię się trochę powygrzewać na plaży. Najbardziej lubię te piaszczysto-żwirkowe. Z jednej strony wielkie kamienie nie wbijają Wam się tam, gdzie nie trzeba, a z drugiej, piach nie przykleja się do Was i nie wchodzi wszędzie gdzie się da. A w Chorwacji takich właśnie piaszczysto-żwirowych, czyli idealnych, plaż jest całkiem sporo;D Oczywiście jest też sporo kamienistych, i w sumie Chorwacja chyba głównie z takich słynie, ale nie zrażajcie się i szukajcie aż znajdziecie! A gwarantuję, że jest to możliwe. Jako przykładem posłużę się zdjęciem zrobionym w maleńkiej, nieco emeryckiej, miejscowości Drvenik…IMG_4121Nie zawsze trafia się na ideały, dlatego też kamieni nie wszędzie się ustrzeżecie. W zasadzie to i plaże kamieniste są do zniesienia, o ile się do nich odpowiednio przygotuje. To znaczy: znajdzie leżak i zaopatrzy wcześniej odpowiedni obuw;D Taki oto:IMG_5024Takie śliczne różowe, i nie tylko, buty kupicie w Chorwacji na każdym straganie z pamiątkami, więc nie zaopatrujcie się przed wyjazdem w Decathlonie czy innym GoSporcie, bo po pierwsze, przepłacicie, a po drugie, nie będziecie mieli takiej cudownej gamy kolorów jak tutaj;D A przecież różowe buty do wody sprawiają, że od razu łatwiej się pływa.

7. I na koniec to, na co wszyscy zawsze czekają, czyli wizyta w barze. Barów, restauracji, knajp i kawiarni nie brakuje, bo Chorwaci raczej nudziarzami siedzącymi w domu nie są. A my jesteśmy w końcu na wakacjach, więc nam się należy!IMG_9871

8. Jest jeszcze jeden powód, przemawiający za Chorwacją, a mianowicie ceny. Chorwacja nie jest już może tak tania jak kilka lat temu, ale nadal ceny są zachęcające. Wynajęcie prywatnej kwatery to koszt rzędu 30 Euro dla dwóch osób, czyli niejednokrotnie taniej, niż nad polskim morzem. Odniosłam wrażenie, że ceny w supermarketach są lekko niższe niż u nas, podobnie jest z cenami w restauracjach. Oczywiście wiele zależy od miasta i umiejscowienia restauracji- w mniejszych miejscowościach będzie taniej, natomiast chcąć zjeść obiad w centrum Dubrovnika z widokiem na zatokę należy się liczyć z kosztem rzędu 200-250 złotych.

Pozostaje jeszcze odpowiedzieć na pytania jak, gdzie i kiedy?

Jak?

Chorwację najlepiej zwiedzać samochodem. Dobrze jest być mobilnym w kraju, gdzie jest tyle pięknych miejsc do zobaczenia. Dwie główne drogi, wiodące wzdłuż wybrzeża, to autostrada A1 i droga lokalna nr 8. W skrócie można je scharakteryzować następująco: autostradą- szybciej a “ósemką”- taniej i piękniej.

W Chorwacji nie ma winiet, są za to płatne autostrady i jak się zsumuje kilka przejazdów to wychodzą całkiem ładne pieniądze. Dlatego też, lepiej jest wybrać ósemkę- trasę, która wije się jak serpentyna nad samym morzem. Jeżeli lubicie ładne widoki, to trasa dla Was- nie polecam jej jedynie osobom cierpiącym na lęk wysokości, gdyż gdzieniegdzie zdarzają się miejsca, w których brakuje barierek a urwiska są naprawdę spore;)

Kiedy?

Osobiście polecam Wam czerwiec z kilku powodów. Po pierwsze, jest już ciepło, ale nie za ciepło. Tak więc na zwiedzanie w sam raz. Po drugie, jest jeszcze przed sezonem, więc nie ma mas turystów, a przy okazji jest taniej niż w lipcu i sierpniu.

Gdzie?

Wszędzie;) Na to pytanie, bardziej szczegółowo odpowiem Wam w kolejnych postach. Skoro jedziemy samochodem to możemy zobaczyc wszystko i nie warto z tego rezygnować.

Road-trip? Czemu nie…!IMG_1291

Jeżeli dzisiejszy wpis Was przekonał, to zaklepujcie urlop na czerwiec;) A już niebawem zapraszam Was na wirtualny road-trip po Chorwackim wybrzeżu, żebyście mogli sami zdecydować, który kierunek obrać.